Homilia na 4 niedzielę Wielkiego Postu – 22.02.2020,
ks. Jerzy Zdunkiewicz
               „Nie tak bowiem człowiek widzi, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce”(1 Sm 16,7)”. Sposób widzenia tych samych wyda-rzeń przez Pana Boga i człowieka często bywa różny. Dlaczego? Bo kochający Stwórca ocenia wydarzenia z perspektywy ostatecznego celu naszego życia – zbawienia. My natomiast spoglądamy na nasze krótkoterminowe cele: żeby nam się żyło w miarę wygodnie, przy-jemnie, dostatnio, zdrowo… A tymczasem wydarzenia ostatnich tygodni w naszej ojczyźnie i na świecie, pandemia koronawirusa, zmuszają nas do tego aby zadać pytanie o sens tego co przeżywamy, wzywają nas do tego aby spojrzeć na świat z Bożej perspektywy.
           „Jezus przechodząc, ujrzał człowieka niewidomego od urodzenia. Splunął na ziemię i uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloe (…). On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc”( J 9,1n). Nasz Mistrz, Jezus Chrystus także pragnie nas uzdrowić. Przywrócić nam właściwy ogląd rzeczy, wydarzeń i spraw. Ile razy zapowiadał wydarzenia zapowiadające koniec świata takie jak zarazy, trzę-sienia ziemi czy inne straszne zjawiska(por. Łk 21, 9-11) tylekroć wzywał do nawrócenia, czyli uznania w Bogu jedynego Pana tego świata i przyjęcia Bożej perspektywy w patrzeniu na ludzkie życie.
            Żyjemy w czasach, w których wielu ludziom wydaje się, że mogą zbudować świat bez Boga, że postęp nauki, również w dziedzinie medycyny zastąpi Boga: nie będzie On już po-trzebny bo człowiek sobie sam ze wszystkim poradzi… Ludzie wielokrotnie ulegali tej poku-sie: pierwszą odnotowaną była próba budowy Wieży Babel zakończona klęską, później po-jawiały się rozmaite totalitarne systemy, które miały zapewnić raj na ziemi bez Boga np. komunizm a dzisiaj próbujemy zbudować post-oświeceniową utopię o wolności, równości i braterstwie (oczywiście bez Boga) zapoczątkowaną przez rewolucjonistów francuskich. A tu przychodzi epidemia, która wywraca ludzkie przekonanie o naszych nieograniczonych możliwościach.
        Współczesne świątynie konsumpcji i hedonizmu, galerie handlowe, miały nam za-pewnić spełnienie wszelkich naszych potrzeb a okazały się pułapką, w której jeśli zgromadzi się zbyt wiele osób to będą dla siebie stanowić śmiertelne zagrożenie zarażenia wirusem.
         „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”(Mk 1,15) . Te słowa wypowiadał nad nami kapłan, jeśli przyjęliśmy obrzęd posypania głów popiołem w Środę Popielcową. Czy jesteśmy wstanie usłyszeć dziś te słowa? Czy umiemy właściwie odczytać znaki czasu jakie daje nam Pan Bóg? 
       Wydarzenia takie jakie teraz przeżywamy każą nam również pytać o to co jest naj-ważniejsze w życiu. Św. Jan od Krzyża mawiał, że pod koniec naszego życia będziemy sądzeni z miłości. Właśnie po to Pan Bóg nas stworzył i umieścił na tym świecie abyśmy nauczyli się czym jest prawdziwa Miłość, że jest nią Bóg, i że tej miłość powinniśmy się od Boga uczyć, tak byśmy umieli kochać drugiego człowieka tak jak opisał to św. Paweł w znanym Hymnie o Miłości (1Kor 13, 1n).
Panie naucz nas patrzeć na świat Twoimi oczyma. Naucz nas dostrzegać Twoją mi-łość. Naucz nas kochać drugiego człowieka taką miłością jaką Ty nas umiłowałeś. Amen.

Polecam również wyjątkowe kazanie o śmierci dziś już śp. Ks. Piotra Pawlukiewicza pod adresem:
https://niezalezna.pl/317802-jego-kazanie-o-smierci-nabiera-dzis-wyjatkowego-znaczenia-mamy-wielki-skarb-czas